top of page
  • Facebook
  • Instagram

Jajecznica bez skwarek

  • Writer: Maciej Fink-Finowicki
    Maciej Fink-Finowicki
  • Apr 18, 2025
  • 3 min read

18.04.2025 Wielki Piątek


Jajecznica z pieczarkami dojrzewa apetycznie na patelni. Okraszona majerankiem (rodzimy power herb!), czarnym pieprzem i solą gruzińską szczuje krągłym aromatem. Żółtko płynne, białko lekko przypalone na brzegach - mój znak firmowy - tak lubię. Dziś bez boczku. Dziś Wielki Piątek.


Nie jest to dla mnie specjalnie ważny dzień. Nauczyłem się brać historie i daty kalendarza oraz mity z pewną dozą krytycyzmu, bez zadęcia. Zbyt często okazywało się, że znowu coś mi wmówiono i padłem ofiarą indoktrynacji. Ale szanuję, że dla innych może to być istotne, wręcz stać się osią życia. Było to ważne dla mojej Mamy - dlatego dziś jajecznica jest bez skwarek. I dlatego też w sobotę przygotuję święconkę i pójdę przyjąć wodę z kropidła od człowieka w sukience. Bo to dla mnie nie akt wiary, tylko hołd synowski i tradycja rodzina - moja prywatna ceremonia.


Chrześcijaństwo nie cieszy się moją sympatią. Tym bardziej inne wierzenia, szczególnie te wojujące. Wszystkie. Odbieram je jako przybudówki biznesowe i wylęgarnie kultu zniewolenia dusz. Podwaliną każdej wiary jest jednak - choćby symbolicznie - jakiś pierwiastek boski, coś nieuchwytnego. Właśnie dlatego, że nie poddaje się to definicji, że oddziaływuje na duchową sferę człowieka w sposób niekwantyfikowalny - jest idealnym pretekstem do obudowania dogmatami i zawłaszczenia mas.


Celebracja zachowań i pisanie dekalogów jest niczym innym, jak sformalizowaniem duszy. Świątynie, obrazki, liturgia to namacalny dowód bałwochwalstwa oraz elementy opresji - wykorzystywane pod płaszczykiem wiary w służbie mamonie, polityce i kryjące mroczne sekrety kapłanów. Dotyczy to każdej wiary, bez wyjątku - choć w różnym stopniu.


Człowiek składa się z trzech przenikających się elementów: fizyczności, umysłu i duchowości. O ile dość łatwo wziąć w ramy poznawcze pierwsze dwa makroskładniki, o tyle dotknięcie duszy wymyka się twardym regulacjom. Zazwyczaj jest to też najbardziej zaniedbany, zaśmiecony i zakłamany obszar jestestwa - podatny na manipulacje. Jako trzeci filar człowieczeństwa, daje nam równowagę i harmonię. Pozostając w sferze li tylko ciała i “mędrca szkiełka i oka” jesteśmy jak stół na dwóch nogach - postoi, ale nie za długo.


Wiara nie jest zaprzeczeniem nauki, choć historia może sugerować przeciwnie. Boskość nie jest przeciwwagą poznania. Iskra boża jest niedefiniowalnym dopełnieniem egzystencji. Nie odnalazłem jej w murach świątyń, ani w rytuałach. Szukam jej w sobie oddając się siłom natury i podziwiając sprawczość i geniusz Boga. Tego prawdziwego Praboga, leżącego u zarania każdej religii i każdej siły sprawczej naszych działań - niepotrzebnie obudowanego galą i pompą.


Żałuję, że nasze rodzime tradycje, nasza słowiańska wiara, bogatsza przecież w mistycyzm niż mitologia grecka czy rzymska zostały tak zawłaszczone przez chrześcijanizm i pozostało więcej domysłów, niż prawdziwej wiedzy o pogaństwie - niesłusznie nasiąkniętym pejoratywnym nimbem. Taka była tysiąc lat temu historyczna konieczność i rząd dusz z politycznego nadania zmienił właściciela. Rodzimowierstwo ładniej mi się rymuje z wibracją wszechświata niż inne wierzenia, chyba bliżej mu prawdy - choć tu też pozostaję obserwatorem, nie wyznawcą.


Bawię się czasem pozostałościami tych wierzeń, przywołując w kniei Leszego - demona i władcy lasów i zwierząt. Staram się patrzeć na wiatr, niebo, rzeki i góry, tak jak patrzono wieki temu - widząc element boski w każdym żywiole. Jednak to tylko echo dawnej więzi z naturą, przesiąkniętej szacunkiem do przyrody i otaczającego świata.


Wiem, że jestem na dobrym szlaku w duchowej wędrówce, szukając iskry bożej i sprawczości tworzenia i istnienia. Wiem, że wibracje kojące duszę i piszące kolejne rozdziały tej opowieści wpisują się w częstotliwość natury. Wierzę w chwilach zwątpienia - że wszystko jest tak, jak być powinno. Świadomość, że nie poznam nigdy istoty boskości jest krzepiąca - jest to bowiem fundament jej definicji, a dążenie ku temu - drogowskazem słusznej wędrówki.


Spokojnych i Zdrowych Świąt - jakkolwiek je tam sobie nazywasz.

3 Comments


evovexufix02
5 days ago

Wyraźnie wynika, że wnioski wynikają naturalnie z przedstawionych danych. Argument buduje się stopniowo na solidnych podstawach. Strona internetowa dostarcza bardziej szczegółowych informacji podstawowych na ten temat. Krzywe adopcji cyfrowej odzwierciedlają się we wzorcach aktywności platformy.

Energy casino

Like

krzysztof.finowicki
6 days ago

Jakoś dopiero teraz doczytałem. Gorąco popieram, szanuję idoceniam!

Like

Wba Dmwk
Wba Dmwk
Feb 13

I appreciate the respectful view on faith as a personal journey rather than strict dogma. It’s refreshing to see spirituality connected with nature and self-reflection. https://appel.lol/games

Like
IMG_5149_edited.jpg

Cześć! Dzięki, że tu jesteś! Dobrze Cię widzieć!

bottom of page